Sri Lanka. Widok z Lwiej Skały.

Sri Lanka latem. Nasza trasa. Atrakcje. Hotele.

Chcesz odwiedzić Sri Lankę polskim latem, ale nie wiesz, jak zaplanować podróż? Jakie atrakcje wybrać? Dobrze to znam, też  kiedyś miałam ten problem. W tym poście, dzielę się trasą naszej 4 – tygodniowej podróży przez Sri Lankę, którą odbyliśmy w lipcu i sierpniu 2023r. Pogodę w tym czasie mieliśmy idealną – padało tylko raz i to krótko, podczas naszego pobytu w Tangalla.

 Miejsca są prezentowane w kolejności, w jakiej je odwiedzaliśmy.

Negombo – przystanek pierwszy, a także ostatni.

Główne lankijskie lotnisko jest właśnie w  Negombo, a nie w stolicy Colombo. Mieliśmy tu jeden nocleg po przylocie (lądowaliśmy około północy) i jeden na koniec podróży.

Nie zwiedzaliśmy okolicznych atrakcji. Byliśmy na plaży i zrobiliśmy drobne zakupy przed wyjazdem. Podobno warto odwiedzić tamtejszy targ rybny.

Polecane hotele:

Alexandra Family Villa – polsko – lankijski rodzinny pensjonat. Budżetowo. Można wynająć tuk-tuka, a właściciel pomoże ogarnąć formalności związane z prawo jazdy (Sri Lanka nie honoruje międzynarodowego prawka). 

Green Wood Villa Negombo – niewielki obiekt o dobrym standardzie, z basenem, 10-15 min piechotą od plaży.  Mili właściciele, czysto.

Tangalla

Tangalla to stosunkowo niewielka, nieco senna miejscowość – idealne miejsce dla tych, którzy szukają ciszy i spokoju w otoczeniu lankijskiej przyrody.

Atrakcje:

Rekawa Beach i Turtle Watch Rekawa – jeśli marzysz o tym, by zobaczyć żółwie, żółwiki czy żółwicę składające jaja, to jest to miejsce dla Ciebie. My wybraliśmy się na wieczorne podglądanie składania jaj. Od razu uspokajam wszystkich zafrapowanych losem żółwi – wszystko odbywa się z poszanowaniem zwierząt. Nikt nie lata jak oszalały po plaży w poszukiwaniu jakieś biednej żółwicy. Wszyscy chętni czekają grzecznie w siedzibie Turtle Watch aż przyjdzie info, że żółwica została namierzona i można udać się na plażę z przewodnikiem. W pobliżu żółwicy można używać jedynie czerwonego światła, a i obserwacja z bliska jest możliwa tylko przez krótką chwilę, dopiero gdy żółwica zacznie zakopywać jaja, można podejść bliżej. 

Turtle Watch Rekawa to pozarządowa organizacja, która zajmuje się ochroną lankijskich żółwi i daje pracę okolicznym mieszkańcom. 

Laguna Kalametiya – podobno genialne miejsce do obserwacji ptaków (dostępne są rejsy łodziami). Z perspektywy czasu żałuję, że się nie wybraliśmy.

Polecane hotele:

Seven Turtles – niewielki, bardzo przyjemny hotel, nad brzegiem oceanu. Na miejscu restauracja (jedzenie spoko, ale bez szału) oraz małe SPA z ofertą masaży.

Hambantota

Hambantota jest oddalona zaledwie 45 km od Tangalla. Wybraliśmy się tam tylko wyłącznie dlatego, że jest tam jedyny, jaki udało nam się znaleźć na Sri Lance, hotel ze zjeżdżalniami wodnymi (obiecana wcześniej atrakcja dla Młodego): Shangri La Hambantota. Hotel jest olbrzymi, 5 – gwiazdkowy, z 3 basenami, w tym jednym dedykowanym dzieciom (zjeżdżalnie) i jednym tylko dla dorosłych. Pokoje ładne i przestronne, ale czystość pozostawiała trochę do życzenia. Bardzo miła obsługa i naprawdę pyszne jedzenie (nawet to w formie bufetu).

Udawalawe

Park Narodowy Udawalawe – jeden z wielu parków narodowych na Sri Lance. Słynie głównie ze słoni, ale można spotkać sporo innych zwierząt. W lipcu/sierpniu gdy pora sucha jest w pełni i główne jezioro wysycha, oczom turystów ukazuje się nieziemski krajobraz.

Polecany nocleg:  

Mansala Safari House – niewielki i niedrogi rodzinny pensjonat. Bardzo dobra relacja standardu do ceny. Właściciel bez problemu zorganizuje dla Was safari w Parku. Na miejscu nie ma restauracji, ale można zamówić kolację, przygotowywaną przez rodzinę (polecam tę opcję, była bardzo smaczna). Minusy: odgłosy dżungli były tak głośne, że trudno było spać ;).

Ella  

Ella to słynne, urokliwie położone w lankijskich górach, niewielkie miasteczko.

Atrakcje:

7 Arches Bridge (Most 7 łuków) – najsłynniejszy most na Sri Lance.

Mały Szczyt Adama – stosunkowo niewielka górka z zachwycającymi widokami. Łowcy adrenaliny mogą skorzystać z zipline.

Wodospady Ravana –  zlokalizowany 6 km od Ella, 25 – metrowy wodospad (niestety nie zrobiłam żadnego sensownego zdjęcia).

Pola herbaty w Haputale, Liptons Seat, fabryka herbaty Dambatenne – w okolicach Ella jest sporo plantacji herbaty, my wybraliśmy te w Haputale, aby od razu odwiedzić punkt widokowy Liptons Seat (tak, tak, to ten Pan od herbaty w żółtych opakowaniach), przy okazji odwiedziliśmy też fabrykę herbaty w Dambatenne. My z wizyty w fabryce byliśmy zadowoleni jednak spójrzcie sobie w opinie w google, bo możliwe, że byliśmy jednymi z nielicznych z pozytywnym doświadczeniem.

Przejazd pociągiem na trasie Ella – Kandy – niezapomniana przygoda, piękne widoki. Pamiętaj, że wsiadając w pociąg w Ella nie przejdziesz nim przez ww. most. Aby, to zrobić musisz wsiąść w pociąg przystanek wcześniej w Demodara. 

Polecam kupić bilety na przejazd 3 klasą  z rezerwacją miejsc – to są inne wagony niż zwykła 3 klasa.

Kandy

Kandy duże, zasmogowane i dość brzydkie miasto. 

Atrakcje:

Świątynia Zęba Buddy – kompleks świątynny z relikwią zęba Buddy. Warto odwiedzić podczas ceremonii (puja) gdy ząb prezentowany się pielgrzymom (na piętrze świątyni, trzy razy dziennie po 30 minut).

Ogród Botaniczny Peradeniya – założony w 1821 roku, duży ogród botaniczny, jeden z lepszych, jakie udało mi się odwiedzić. Warto zwrócić uwagę na żyjącą tam populację nietoperzy zwanych latającymi lisami, które z rozpiętymi skrzydłami potrafią mierzyć nawet 1,5 m.

Cultural Dance Show w Kandy Lake Club – pokaz tradycyjnych lankijskich tańców zakończony chodzeniem po rozżarzonych węglach. Bałam się, że się wynudzimy, a było całkiem fajnie.

Będąc w Kandy warto rozważyć wypad do położnej 20 km od miasta białej Wieży Ambuluwawa – wejście tylko dla odważnych bez lęku wysokości (polecam wygooglować).

Polecany hotel:

Lake Avenue – nowy i nowoczesny hotel blisko Świątyni Zęba Buddy. Bardzo dobra baza do zwiedzania miasta. Na miejscu niezła restauracja w zachodnim stylu – idealna opcja dla osób chwilowo zmęczonych lokalnym jedzeniem.

Dambulla

Dambulla sporej wielkości miejscowość o bardzo lokalnym klimacie (większość turystów wybiera na noclegi pobliską Sigiryię). Bardzo dobre miejsce wypadowe do zwiedzania pobliskich atrakcji

Atrakcje:

Jaskinie w Dambulla – inaczej zwane Złotą Świątynią w Dambulla, największy na Sri Lance kompleks świątynny mieszczący się w jaskiniach.

Popham’s Arboretum – jedyne na Sri Lance Arboretum w strefie suchej (dry zone Arboretum), szczególnie polecam nocne safari, podczas którego można spotkać niezwyłke lorisy (slender loris to gatunek endemiczny dla Sri Lanki), kanczyle (myszojelenie), a przy dużej  dawce szczęścia nawet łuskowca (Pangolin)!

Sigiriya – zwana Lwią Skałą, jedna z najbardziej rozpoznawalnych lankijskich atrakcji. Na górze, znajdują się ruiny starożytnej fortecy. Widoki piękne.

Uwaga: Sigiryia została opanowana przez osy, którym zdarza się atakować ludzi. Wszędzie są tabliczki informujące o niebezpieczeństwie i nakazujące zachować ciszę aby nie prowokować tych agresywnych owadów.

Pidurangala – położona tuż obok Sigiryia, skała – świątynia. Już samo wejście na górę może okazać się przygodą (trochę skałek). Wspaniały widok z góry! Wejściówka dużo tańsza niż na Lwią Skałę, przez co czasem jest nazywana Sigiryią dla ubogich, no i nie ma tam os. Moim zdaniem, obie skały są warte odwiedzenia. 

Park Narodowy Kaudulla lub Minneriya – to właśnie w tych dwóch prakach w lipcu i sierpniu, zbierają się słonie. Nie ma, w tym czasie, lepszego miejsca na Sri Lance do podziwiania tych majestatycznych zwierząt. Bez problemu można spotkać całe stada samic z młodymi, jak i stających nieco na uboczu, samotnych samców.

Przy odrobinie szczęścia i dobrym przewodniku jest szansa na spotkanie „tuskera”, czyli samca z ciosami (zaledwie ok. 5% – 7% męskich osobników ma ciosy). Według, znalezionych przeze mnie, informacji na Sri Lance jest ich 142 (dane z 2022).

Który z Parków, Minneriya czy Kaudulla, wybrać na safari? Najlepiej podpytać organizatora safari – oni wiedzą najlepiej, w którym w danym czasie, macie szansę zobaczyć więcej tych wspaniałych zwierzaków.

Polecane noclegi:

White Land City Hotel – przyjemny rodzinny pensjonat z zadbanym basenem blisko centrum Dambulli, w bardzo dobrej cenie.

Kandalama Hotel – niezwykły, 5 gwiazdkowy, hotel wkomponowany w dżunglę, w którym pobyt będzie atrakcją samą w sobie. Małpy siedzą na balkonach i hasają po korytarzach. Z basenu typu infinity można obserwować pobliskie jezioro i równinę, które często są odwiedzane przez dzikie, lankijskie słonie.

Jedzenie spoko, ale bez szału.

Nilaveli i Trincomaleea (Trinco)

Nilaveli (niewielkie) i Trincomalee (duże) to położone obok siebie, na wschodnim wybrzeżu, dwie miejscowości. Jedne z lepszych miejsc na Sri Lance, na plażowanie w lipcu/sierpniu.

Atrakcje:

plażowanie – tutejsze plaże są naprawdę piękne, można spacerować godzinami.

poranny rejs aby podziwiać delfiny – jedna z największych atrakcji, niestety bardzo skomercjalizowana i odbywająca się bez szacunku do tych pięknych zwierząt – za stadami delfinów pędzą stada hałaśliwych motorówek (ja byłam zawiedziona). Przy odrobinie szczęścia oprócz delfinów można spotkać też wieloryby, niestety nam nie dopisało

Park Narodowy Pigoen Island – uchodzi za najlepsze miejsce na  snorkelling (rafa koralowa!) na całej Sri Lance. Ze względu na moje zatrucie pokarmowe nie mieliśmy okazji sprawdzić tego osobiście.

nurkowanie – na miejscu jest bogata baza szkół nurkowania, można zrobić różne kursy, w tym Padi, bardzo dobre ceny.

Hotele:

Spaliśmy w dwóch różnych hotelach: Amaranthe Bay Resort & Spa (super obsługa) oraz Cardamon Hotel (na plaży). Żadnego nie mogę polecić ze 100% czystym sumieniem. Oba były spoko, jednak cena nie była adekwatna do jakości.

Anuradhapura  

Anuradhapura to starożytne święte miasto.  Miejsce licznych pielgrzymek buddystów – rośnie tu Jaya Sri Maha Bhodi – figowiec, który wyrósł z pędu drzewa Bhodi, czyli drzewa, pod którym oświecenia doznał Budda. Turyści (nie ma ich zbyt wielu), kluczą pomiędzy grupami pielgrzymów i próbują wczuć się w niezwykłą atmosferę miasta. Rozgrzane, przez palące słońce, kamienie parzą nienawykłe do tego żaru, stopy podróżników. Co sprytniejsi chodzą w skarpetkach.

Część miasta można zwiedzić bezpłatnie, część (ta najbardziej interesująca) jest płatna (25$/os) i bilety są skrupulatnie sprawdzane.

Polecany nocleg:

Yellow Birds Resort – jeśli szukasz taniego miejsca, gdzie chcesz się tylko przespać to jest dobry wybór.

Park Narodowy Wilpattu (pol. Kraina Jezior)

Największy Park Narodowy na Sri Lance, słynący z lampartów oraz wargaczy (taki niedźwiadek – sloth bear). My niestety nie mieliśmy szczęścia ani do jednego, ani do drugiego. Widzieliśmy wodne bawoły, słonie, jelenie białocętkowane, pumby (tj. guźce)., orła i sporo innego ptactwa, w tym narodowe zwierzę Sri Lanki: kura cejlońskiego (junglefowl).

Wilpattu odwiedziliśmy w czasie drogi z Anuradpahura do Negombo, nie nocowaliśmy w okolicy.

Mapka z odwiedzonymi miejscami:

Zobacz także: Sri Lanka latem. Czy to dobry pomysł? oraz obejrzyj wyróżnione relacje ze Sri Lanki na moim instagramie.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *