Floryda. Piękne plaże zachodniego wybrzeża.

Floryda, Floryda tutaj każdy wypoczywa. Tu się żar leje z nieba i nagie ciała na plażach ogrzewa – mógłby śpiewać Zbigniew Wodecki – tymczasem to moja twórczość własna. Ktoś mi tam mówił, nie raz, nawet nie dwa, że florydzkie plaże nad Zatoką Meksykańską to bajka. Szczerze, nie za bardzo w to wierzyłam. Wylegiwałam się już m.in. na tajskich, indonezyjskich a nawet australijskich, w tym na Hyams Beach czyli plaży uznanej za tą z najbielszym piaskiem na świecie. Nie wierzyłam, że te na Florydzie będą potrafiły mnie zachwycić, a jednak powinnam była uwierzyć …. bo plaże mają tam boskie.

Piasek jest bielusieńki i miękki jak mąka, wzdłuż brzegu tysiące muszelek i nie tylko skorup ale też muszli zamieszkiwanych przez lokalną faunę, sporo tam ptaków dziarsko wydziobujących z pisaku jakieś smakołyki, kilka metrów od brzegu pelikany nurkują po ryby, a od czasu do czasu w oddali przepłynie delfin. I tak przez cały dzień choć najlepiej być na plaży o świcie gdy światło jest przyjemnie miękkie i wszystko budzi się do życia. To wtedy dzieje się magia.

No to co? Jesteście gotowi na te florydzkie plaże?

HONEYMOON ISLAND

Zacznijmy z grubej rury. Wyspa Miesiąca Miodowego, położona 30 min jazdy samochodem od popularnego Clearwater, to park stanowy dlatego jeszcze jest tam dziko a za wjazd trzeba zapłacić zielonymi – 8$ za samochód (wyspa jest dostępna autem). Na miejscu znajdziecie piękne i dzikie plaże, mnóstwo ptaków m.in. różowe spoonbille, szlaki piesze, miejsca piknikowe a nawet jedną kawiarnię. My widzieliśmy też delfina :). W weekendy na plażach zlokalizowanych przy parkingach potrafi być tłoczno jednak wystarczy odejść kilkaset metrów dalej by cieszyć się samotnością.

Wszystkich zaintersowanych wyspą odsyłam do oficjalniej broszury Parku z bardzo przydatną mapką (KLIK).

CLEARWATER BEACH

to duża miejska plaża, jak wszystkie w okolicy, z nieskazitelnie białym piaskiem. W niedzielne popołudnie były tam tłumy, ale mimo to muszę przyznać, że miejsce ma fajny klimat. Tuż przed zachodem słońca wybraliśmy się na molo (wejście do połowy jest darmowe, a potem płatne 1$/os) gdzie zaliczyliśmy bliskie spotkania z lokalnym ptactwem, w tym moimi ulubionymi pelikanami.

Jeśli lubicie zgiełk dużego miasta to Clearwater będzie dla Was idealną bazą wypadową, a tych którzy planują tu, tak jak my, wpaść tylko na chwilę ostrzegam, że może być problemem z parkowaniem – no i cena może zwalić z nóg (nam udało się znaleźć tylko parking za jedyne 20$).

INDIAN SHORES

My zdecydowaliśmy się na nocleg w niedalekim Indian Shores, może z 15 -20 minut jazdy od Clearwater. Cisza, spokój, piękne wschody słońca i oczywiście ptaki.

CLAM PASS BEACH

to plaża położona w północnym Naples. Jej cechą charakterystyczną jest to, że w tym miejscu wody zatoki wpływają w ląd tworząc tzw. Outer Clam Bay (polecam zobaczyć sobie na mapie) . Droga do plaży to coś ok. 1 km i wiedzie drewnianym pomostem (ang. boardwalk) wśród lasu namorzynowego. Jednak dla większości amerykanów to zbyt daleko i z tego też powodu na plaże można dojechać wygodnym meleksem :).

ps. parking przy wejściu na boardwalk jest płatny. Na plaży są toalety i kawiarnia.

ESTERO ISLAND i plaża przy hotelu Pointe Estero

kolejna piękna plaża z mnóstwem pelikanów. To co ją wyróżnia to jej szerokość. Zdecydowanie jedna z najszerszych plaż jakie widziałam.

ST. PETE BEACH

piękna plaża, z fajnymi plażowymi barami. Klimat dość imprezowy. Nie ma zdjęć bo zapomnieliśmy zabrać aparat :(.

MADEIRA BEACHJOHNS PASS

nie przyjechaliśmy tam dla plaży, która nota bene jest całkiem spoko ale dla starej rybackiej wioski, która zyskała drugie życie za sprawą licznych barów i restauracji.

INNE PLAŻE, KTÓRE MIAŁAM NA OKU ALE CZASU ZABRAKŁO:

  • Sanibel Island – podobno muszelkowa stolica Florydy;
  • Caladesi Island – położona tuż przy Honeymoon ale nie dojedziecie tam samochodem, konieczna jest przeprawa łodzią (te odpływają m.in. z Honeymoon Island);
  • kwarcowa plaża w Sarasocie.

Gdzie spać:

  • BAREFOOT BEACH RESORT w Indian Shores. Bardzo przyzwoite miejsce 100 metrów od plaży. Doskonale wyposażone pokoje, miła obsługa, miejsca do grillowania do dyzpozycji gości. Cisza i spokój. Raczej emerycko.
  • POINTE ESTERO – wielki ale przyjemny hotel na plaży, jego wielkość rekompensuje widok z okien/tarasów pokoi położonych na wyższych piętrach. Czysto, a apartamenty są dobrze wyposażone.

Gdzie jeść:

  • CLEARWATER –Frenchy’s South Beach Cafe – knajpka serwująca głównie ryby i owoce morza. Smacznie i w rozsądnych cenach. W klimacie beach baru choć położona przy ulicy (plaża jest po jej drugiej stronie). Frenchy’s to mała sieciówka – jest ich klika w Clearwater (KLIK).
  • ST PETE – Jimmy B’s Beach Bar – bar na plaży ze świetną atmosferą, muzyką na żywo i parkietem. Jest klimat.
  • MADEIRA BEACH (Johns Pass) – Sculley’s – usiedliśmy niby tylko na piwko ale przy okazji zamówiliśmy też krewetki i frytki i były bardzo smaczne.

Wskazówki i spostrzeżenia:

  • nie na wszystkich plażach można wypożyczyć leżaki i parasole, rekomenduje zabieranie ze sobą własnych kocy;
  • na plażach obowiązuje zakaz wnoszenia szkła ale uwaga w sklepach jest dostępne piwko w aluminowych butelkach;
  • o filtrach przeciwsłonecznych nie muszę chyba pisać ;);
  • plaże nad zatoką meksykańską słyną z ogromnej bioróżnorodności, można tam znaleźć naprawdę piękne muszle;
  • obowiązuje zakaz zbierania muszli z lokatorem w środku!
  • jeśli chcecie się kąpać wybierajcie plaże z ratownikami np. Clearwater czy St. Pete. Prawie wszędzie są ostrzeżenia przed silnymi prądami morskimi;
  • w wielu miejscach jest zakaz latania dronem, zanim puścicie w ruch Waszego króla przestworzy upewnijcie się czy na pewno można.

Już tradycjnie na koniec mapka z zaznaczonymi miejscówkami:

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.