FLORYDA. EVERGLADES i BIG CYPRESS czyli nasze spotkania z aligatorami i nie tylko.

Gdy spojrzycie na Florydę w google maps to na południu stanu zobaczycie wielką zieloną plamę, przeciętą zaledwie 3 dużymi drogami. Ten obszar zajmują Big Cypress Preserve (Rezerwat dużych cyprysów), Park Narodowy Everglades oraz Everglades and Francis S. Taylor Wildlife Management Area. Dokonując pewnego uproszczenia, cały ten teren to bagna, zamieszkiwane przez miliony zwierząt. Znajdziecie tam m.in. aligatory, krokodyle, węże, manaty (krowy morskie) oraz mnóstwo ptactwa ale nie znajdziecie tam zapierających dech w piersiach krajobrazów.

Wiele osób, z którymi rozmawiałam było rozczarowanych swoją wizytą w Everglades – oczekiwali efektu WoW i mnóstwa zwierząt tymczasem gdzieś tam mignął im jeden czy dwa aligatory i to wszystko … tak, taka wycieczka może rozczarować.

Przed wyjazdem do USA szukałam w sieci informacji o tym jak zorganizować zwiedzanie Everglades – precyzując: informacji o sposobie zwiedzania tego miejsca bo raczej nie ubiera się kaloszy i nie idzie w bagna aby stać się przekąską jakiegoś aligatora…. i powiem Wam łatwo nie było. Z tego powodu napiszę Wam dziś jak zabrać się do organizacji wycieczki na własną rękę po tym terenie. Gdzie jechać i co najważniejsze jak zmaksymalizować swoje szanse na zobaczenie lokalnej fauny.

JAK ZWIEDZAĆ:

samochód i piesze wycieczki:

Niezależnie od której strony zaczynacie zwiedzanie, zacznijcie od odwiedzin w pierwszym na Waszej trasie Visitor Center i pogawędki z rangerem. Informacje przez nich udzielone okazały się być dla nas nieocenione i sprawdziły się w 100%. Co dokładnie nam powiedzieli? Dali mapkę i wskazali, które miejsca są ich zdaniem najciekawsze i w których można spotkać najwięcej zwierząt! Tylko tyle i aż tyle.

No dobra, a teraz powiem jak to jest z tymi pieszymi wycieczkami. W wielu miejscach w parkach zrobiono tzw. boardwalk’i czyli trasy drewnianymi pomostami. Mają różne długości i są bardzo wygodne. To właśnie z nich podziwiacie lokalną faunę i florę.

airboat czyli łódź płaskodenna;

Kojarzycie z amerykańskich filmów, warczące łodzie z zamontowanym z tyłu wielkim śmigłem. To właśnie airboat a po naszemu łódź płaskodenna. Przejażdżka nią to jedna z największych atrakcji w regionie. Miejsc, które organizują takie wycieczki jest całkiem sporo i bez problemu powinniście znaleźć coś na Waszej trasie. My skorzystaliśmy z przejażdżki w Gator Parku, zarezerwowaliśmy bilety online za 20$/osoba, w cenie był też aligator show ale z oczywistych względów nie skusiliśmy się na tę atrakcję.

Jeśli chodzi o samą przejażdżkę to trwała ok 20 min. Łódź była spora i razem z nami było na niej ze 20 osób. Przewodnik był bardzo fajny, trochę poszalał łodzią, trochę poopowiadał, pokazywał aligatory i po 20 minutach wróciliśmy do bazy. Dodam jeszcze, że airboat jest bardzo głośny i każdy uczestnik dostał zatyczki do uszu.

Czy polecam? Tak, to fajne doświadczenie, jednak nie nastawiajcie się, że podczas takiej wycieczki zobaczycie dużo zwierząt. Hałas z łodzi skutecznie odstrasza wszystko co jest w pobliżu. Pamiętajcie też, że łodzią nie popływacie na terenie Parku Narodowego Everglades.

ps. my wybraliśmy opcję najtańszą ale oczywiście można też kupić bardziej kameralną i dłuższą wycieczkę.

łodzią lub kajakiem;

Nie korzystaliśmy więc nie wypowiem się czy warto, ale gdybym miała wybierać wybrałbym kajak. Wtedy jest się bliżej natury. Obie opcje dostępne są na Flamingo Visitor Center w Parku Narodowym Everglades.

JAKIE ZWIERZĘTA WIDZIELIŚMY I GDZIE:

aligatory:

Big Cypress Preserve: HP Wiliams Roadside Park – bardzo dużo, Gator Park (podczas wycieczki airbaotem) – 2, Big Cypress Swamp Visitor Center – tylko 1, Oasis Visitor Center – bardzo dużo;

Everglades National Park: tu udało nam się zobaczyć przez cały dzień zaledwie dwa aligatory, jednego na the Anhinga Trail i jednego w Ernest.F. Coe Visitor Center:

krokodyla – Flamingo Visitor Center w Parku Narodowym Everglades;

manaty (krowy morskie) – Flamingo Visitor Center w Parku Narodowym Everglades;

żółwie -HP Wiliams Roadside Park, Kirby Storter Roadside Park (oba w Big Cypress), The Anhinga Trail (Everglades NP);

ptaki – te są w zasadzie wszędzie.

Gdzie spać i jeść:

  • prowiant najlepiej zabrać ze sobą, w Visitor Centers kupicie tylko napoje i jakieś słodycze, chipsy itp, wyjątkiem jest Flamingo VC gdzie można było kupić hamburgera, frytki itp.;
  • doskonałą bazą wypadową na zwiedzanie bagien jest brzydka jak noc mieścina Homestead. Macie tu spory wybór moteli, chyba wszystkie fastfoody a nawet centrum outletowe. My zdecydowaliśmy się na motel Travelode by Wyndham. Jeśli szukacie budżetowej opcji noclegowej to polecamy (za wyjątkiem śniadań, te były okropne) .

Wskazówki i spostrzeżenia:

  • chyba najważniejsza rada ze wszystkich: szukając zwierząt nie śpieszyć się i bardzo uważanie rozglądać. One potrafią się nieźle zakamuflować.
  • widzicie gdzieś na trasie grupkę ludzi wpatrującą się w jakiś punkt – podejdzcie, jest wielka szansa że mają na oku jakiegoś gada ;);
  • z tego co zaobserwowałam to największym “grzechem” jest właśnie “szybkość” i ignorancja. Spotkaliśmy na trasie ludzi, którzy byli we Flamingo Visitor Center mniej więcej w tym samym czasie co my i nie widzieli żadnego zwierzaka, a grupka polaków nie potrafiła docenić bliskiego spotkania z manatami bo myśleli, że to …. foki. My spędziliśmy na Flamingo Point ze dwie godziny i “zaliczyliśmy stado manatów” i 4 metrowego krokodyla.
  • wstęp do Parku Narodowego Everglades jest płatny – 30$/samochód ważny przez 7 dni (nie ma tańszej opcji);
  • zapewne wielu myśli bagna = komary, ale nie ma się czym martwić, w styczniu praktycznie ich nie było;
  • na zwiedzanie bagien poświęciliśmy dwa dni.

No i oczywiście mapka na koniec:

Zobacz także: USA. Floryda. Piękne plaże zachodniego wybrzeża.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.