Azerbejdżan. 3 najpiękniejsze miejsca.

Azerbejdżan to nie jest kraj, który zachwyca widokami od pierwszego wejrzenia. Z pozoru wydaje się być monotonny i nieciekawy. Pierwszemu wrażeniu nie pomagają śmieci walające się przy drodze, radośnie wyrzucane z okien jadących samochodów. Jeśli szukacie w tym kraju spektakularnych krajobrazów to ostrzegam łatwo nie będzie. I nie, nie chodzi o to, że w Azerbejdżanie nie ma za bardzo takich miejsc, a o brak infrastruktury turystycznej, wiedzy o takich miejscach czy dość surowe restrykcje dotyczące trekkingów po Kaukazie (wymagają specjalnych pozwoleń i zapewne lokalnego przewodnika). Turyści zazwyczaj ograniczeni zarówno czasem jak i budżetem poruszają się już w miarę utartymi ścieżkami a te choć niebrzydkie rzadko zwalają z nóg. Tak też było i z nami, w czasie naszej 10 dniowej podróży zaledwie 3 miejsca zrobiły na nas wrażenie.

Oto 3 miejsca w Azerbejdżanie, których nie można przegapić:

Błotne wulkany.

podobno jest ich około 1000 na całym świecie w tym aż 400 w samym Azerbejdżanie (różne źródła podają różne dane). I niech Was nie zmylą zdjęcia na moim i innych blogach, one nie zawsze są małe i nie tryskają tylko błotem. Np. jeden z największych wulkanów na świecie Boyuk Khanizadagh (zlokalizowany oczywiście w Azerbejdżanie) ma ok 700 m wysokości i uwaga aż 10 km szerokości. Płomień z krateru w czasie erupcji w 2001 roku sięgał aż 300 metrów. Czym jest błotny wulkan to mówiąc po ludzku ujście dla podziemnych złóż gazu (pod ciśnieniem) zmieszanego z wodą i czasami także ropą. Co ciekawe błotne wulkany są zazwyczaj zimne – sama sprawdzałam :).

Lahic.

Lahic (czyt. Lachidz) to urocza i bardzo (podkreślam bardzo) turystyczna miejscowość położna w kaukaskich górach. Kamienne domy, kamienne uliczki, mnóstwo sklepików i kramów (wioska słynie z pięknych wyrobów z miedzi) oraz bardzo przyjemne widoki i temperatury latem ściągają tam tłumy Bakijczyków (zagranicznych turystów jest tam raczej niewielu).

Ale to co powoduje efekt WOW to nie sama miejscowość a droga do niej prowadząca: wykuta w skałach, meandrująca, czasem bardzo wąska, a czasem też zamknięta…. dlaczego? Lahic leży na terenie często nawiedzanym przez trzęsienia ziemi więc nigdy nie wiadomo …

Podobno tę drogę zalicza się do najbardziej niebezpiecznych na świecie, ja nie odniosłam takiego wrażenia tym bardziej, że wbrew internetowym doniesieniom drogę można spokojnie i bez problemów przejechać zwykłym autem (na całej długości jest wyasfaltowana). Oczywiście musicie wziąć pod uwagę, że byliśmy tam latem a warunki atmosferyczne były dobre. Myślę że przy gorszych warunkach droga faktycznie może być ryzykowana (chociażby ze względu na obsypujące się kamienie ).

Xinaliq.

Xinaliq (czyt. chinalik) to wieś leżąca w sercu Kaukazu i jednocześnie najwyżej położona miejscowość w Azerbejdżanie (2350 m n.p.m.). Niegdyś odcięta od świata (tak do 2006 roku bo wtedy właśnie w związku z odwiedzinami prezydenta wybudowano tu piękną i nową asfaltówkę), dziś dość licznie odwiedzana przez turystów z całego świata. Widoki zarówno na trasie jak i w samej wiosce wbiją w fotel (i zazwyczaj jest to fotel starej Łady) a wieś, mimo turystów, zachowała swoją autentyczność. Ptactwo domowe przechadza się “uliczkami” (radzę uważać na gęsi i gigantyczne indyki), kupa suszy się w promieniach słońca by zimą ogrzać domostwa, a ludzie odpowiadają uśmiechem na uśmiech.

To były tylko i aż 3 miejsca. Jednak ja i Łukasz jesteśmy pewni, że Azerbejdżan skrywa jeszcze mnóstwo niespodzianek. Miejsc jeszcze ukrytych przed oczami turystów, trudno dostępnych i oszałamiających swoim pięknem. Może czekają one właśnie na Ciebie?

Wszystkie miejsca z niniejszego wpisu oznaczyłam na mapce poniżej, a relacje z nich (uwaga: wkładam tam rękę do błotnego wulkanu) znajdziecie w highlights na moim instagramowym profilu.

Informacje praktyczne i naszą trasę znajdziecie we wpisie: Azerbejdżan bez ściemy. Informacje praktyczne i nasza trasa.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.